niedziela, 28 czerwca 2015

Trzydzieści dni - Rozdział I


   My best friend gave me the best advice
  He said each day's a gift and not a given right
  Leave no stone unturned, leave your fears behind
  And try to take the path less travelled by
  That first step you take is the longest stride

  If today was your last day
  and tomorrow was too late
  Could you say goodbye to yesterday?
  Would you live each moment like your last?
  Leave old pictures in the past
  Donate every dime you had?
  If today was your last day...

(Nickelback, If Today Was Your Last Day)

czwartek, 25 czerwca 2015

Za daleko, za blisko... Rozdział XIII: Gilbert - Koniec


What is wrong at the end of the day
What is really wrong no one dares to say
You know you're wrong when there's only one right
but what is wrong when right is out of sight

Right rode away long ago
Before rescuing wrong from below
I might be mistaken I know
but hey, we need to be somewhat

Foolish, feebleminded, wrong and senseless
Right rode off long ago,
there's nothing more you need to know
there's nothing more you need to show
Let us disagree, cause wrong was made for you to be

(Agnes Obel, Avenue)

poniedziałek, 22 czerwca 2015

Za daleko, za blisko... Rozdział XII: Gilbert - Rzecz boska


Jeśli potrafimy wybaczyć to, co nam uczyniono...
Jeśli potrafimy wybaczyć to, co uczyniliśmy innym...
Jeśli potrafimy odrzucić wszystkie opowieści. O tym, że byliśmy katami albo ofiarami.
Tylko wtedy mamy szansę uratować świat.
Siedzimy jednak w miejscu i czekamy, aż ktoś inny nas wyzwoli. Pozostajemy ofiarami, mamy nadzieję, że gdy nas znajdą, nadal będziemy cierpieć.
Chuck Palahniuk, Opętani

piątek, 19 czerwca 2015

czwartek, 18 czerwca 2015

poniedziałek, 15 czerwca 2015

Za daleko, za blisko... Rozdział X: Gilbert - Herbata, mleko




Pomimo niesprawiedliwości, mimo że przytrafiają nam się rzeczy, które nigdy nie powinny nas spotkać, mimo że nie potrafimy zmienić tego, co złe w ludziach i na świecie, miłość jest tak silna, że pozwala nam dorosnąć. Dzięki niej możemy zrozumieć gwiazdy, anioły i cuda.
Paulo Coelho, Walkirie

poniedziałek, 8 czerwca 2015

Za daleko, za blisko... Rozdział IX: Gilbert - Konsekwencje


Bo są dwa rodzaje bólu, Oskarku. Cierpienie fizyczne i cierpienie duchowe. Cierpienie fizyczne się znosi. Cierpienie duchowe się wybiera.
Éric-Emmanuel Schmitt, Oskar i Pani Róża

środa, 3 czerwca 2015

Za daleko, za blisko... Rozdział VIII: Gilbert - Decyzja

Jestem przekonany, że najważniejszą decyzją, jaką podejmuje istota ludzka, jest wybór, z kim spędzi życie, może już do końca.
William Wharton

niedziela, 31 maja 2015

Za daleko, za blisko... Rozdział VII: Gilbert - Wybór

Nieraz zdarzyło się nam skarżyć we łzach: "Cierpię z powodu miłości, która tego nie warta." Cierpimy bo czujemy, że dajemy więcej, niż otrzymujemy w zamian. Cierpimy, bo nasza miłość nie jest doceniona. Cierpimy, bo nie udaje nam się narzucić naszych reguł gry.

Paulo Coelho, "Na brzegu rzeki Piedry usiadłam i płakałam"


poniedziałek, 25 maja 2015

Wybory prezydenckie 2015r.

   Andrzej Duda raźnym krokiem wszedł do swojego gabinetu prezydenckiego. Tak, teraz z dumą mógł powiedzieć, że ten szczególny kawałek podłogi był jego; wygrał te cholerne wybory i pobił Bronka. Walić, że obiecał mnóstwo rzeczy - głupi lud i tak nic nie zauważy.
   Tak, Andrzej miał naprawdę powody do dumy. Ale nie miał powodów do zaskoczenia… aż do teraz.
   - No siemka! - wrzasnął niski blondyn, beztrosko majtając nogami, siedząc na biurku prezydenta. I nawet nie było ważne, dlaczego ten akurat blondyn z beztroskim wyrazem twarzy wlazł do jednego z najbardziej strzeżonych pomieszczeń kraju; po głowie prezydenta chodziły raczej pytania w stylu: Dlaczego on ma spódnicę?
   - Ooo, to ty jesteś Andżej Duda? - zapytał chłopak, zeskakując z biurka; świeżo upieczony prezydent był pewien, że blondyn faktycznie powiedział “Andżej”. - Jeeeej! Może nareszcie ktoś wyciągnie mnie z tej dziury budżetowej. Totalnie!
   Blondyn przytulił się do Dudy. Prezydent był, lekko mówiąc, zdziwiony.
   - Przepraszam… - mruknął w końcu Andrzej, odklejając od siebie chłopaka - ale, kim ty do diabła jesteś?!
   - Jestem Polska! - blondyn popatrzył wojowniczo, i kompletnie nie przeszkadzało mu to, że od prezydenta był niższy o jakieś dziesięć centymetrów. - Totalnie najbardziej zafelisty kraj świata! A ty masz mi pomóc, no nie?
   - A… acha - odpowiedział po dłuższym namyśle Duda, jednocześnie szukając przycisku wzywającego ochronę. Zanim jednak zdążył wezwać komandosów, do środka wparował były pan prezydent - Bronisław Komorowski.
   - Bronek, co ty tu do cholery robisz?! - oburzył się blondyn. - Obiecałeś, że nie będziesz mi przeszkadzał, jak będę witał nowego!
   - Kurde, Feliks! - wkurzył się były prezydent. - Nie widzisz, że ten tu to idiota? Dlatego właśnie tak bardzo zależało mi, żeby utrzymać się jeszcze jedną kadencję! Ten tu wsadzi cię do czubków i dopiero będzie afera!
   - A tam, nic mi się nie stanie! - prychnął blondyn; zdezorientowany Duda patrzył się to na Bronisława, to na Feliksa. - Specjalnie założyłem spódnicę, dla jaj, kurde, a ty niszczysz moje wejście smoka. Jak ci nie wstyd!
   Bronisław miał mu coś odwarknąć, ale Duda psychicznie nie wytrzymał.
   - Co się tu, kurwa, dzieje?!
   - Wyrażaj się! - mruknął Feliks, a Bronek westchnął.
   - Ten tu - Bronisław wskazał palcem na Feliksa, który zaczął bawić się jakimś długopisem - to personifikacja Polski.
   Duda chwilę patrzył się na Bronisława w milczeniu. Po pewnym czasie wydukał:
   - Serio?
   - No.
   - I będziemy pracować razem przez caaaałą twoją kadencję! - uśmiechnął się do Dudy Feliks, by dodać mu odwagi.
   Nie pomogło.
   - W co ja się wpakowałem - jęknął Duda; jego duma z zostania prezydentem gdzieś się ulotniła.
   - No i dlatego mówiłem ci, żebyś nie startował w wyborach - przewrócił oczami Bronek.
   Polska rzucił długopisem w Dudę.
   - Do roboty!

   I wtedy Andrzej Duda po raz pierwszy pożałował, że wybrano go na prezydenta.


----
Wróciłam, żyję! Jutro nowy rozdział "Za daleko..." , a na razie przemyślenia o wyborach. 
Serio, tylko taki obraz przychodził mi do głowy, gdy usłyszałam wyniki... xD
W każdym razie -zapraszam do komentowania i ciao! :D